Witajcie :)
Dziś minął okres 42-dniowej kuracji tabletkami Skrzypovita. O jej rozpoczęciu pisałam Wam o tutaj.
A skoro suplementacja zakończona, mogę śmiało brać się do recenzji i przedstawienia efektów.
Etykiety
- Domowe sposoby
- Inne
- Moje włosy
- Pielęgnacja włosów
- Przyspieszenie porostu
- Recenzje kosmetyków
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyspieszenie porostu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyspieszenie porostu. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 grudnia 2014
wtorek, 28 października 2014
Planowana kuracja, czyli Skrzpovita- biotyna complex 1x dziennie.
Witajcie :)
Jak wspomniałam w ostatnim poście niedawno minął drugi miesiąc kuracji drożdżowej, po tym czasie zastanawiałam się czy kontynuować suplementację drożdżową. Otóż podjęłam decyzję (a właściwie zrobił to za mnie los) i zdecydowałam się na picie drożdży do końca tego tygodnia, ponieważ właśnie na tyle wystarczą mi zapasy, a później planuję zrobić sobie przerwę, a następnie wprowadzić suplementację Skrzypovitą.
Dlaczego spośród mnóstwa tabletek na włosy, skórę i paznokcie wybrałam właśnie Skprzypovitę?
Jak wspomniałam w ostatnim poście niedawno minął drugi miesiąc kuracji drożdżowej, po tym czasie zastanawiałam się czy kontynuować suplementację drożdżową. Otóż podjęłam decyzję (a właściwie zrobił to za mnie los) i zdecydowałam się na picie drożdży do końca tego tygodnia, ponieważ właśnie na tyle wystarczą mi zapasy, a później planuję zrobić sobie przerwę, a następnie wprowadzić suplementację Skrzypovitą.
Dlaczego spośród mnóstwa tabletek na włosy, skórę i paznokcie wybrałam właśnie Skprzypovitę?
czwartek, 23 października 2014
Rozliczenie po drugim miesiącu picia drożdży.
Witajcie :)
Jak ten czas leci, dopiero pisałam Wam o efektach po pierwszym miesiącu picia drożdży [ o tutaj ], a tu proszę- przeszedł już czas na następną relację.
Jak ten czas leci, dopiero pisałam Wam o efektach po pierwszym miesiącu picia drożdży [ o tutaj ], a tu proszę- przeszedł już czas na następną relację.
czwartek, 25 września 2014
Rozliczenie po pierwszym miesiącu picia drożdży.
Witajcie :)
Moja systematyczność została wystawiona na próbę, gdy dokładnie miesiąc temu (a więc 25 sierpnia) podjęłam kolejną walkę z kuracją drożdżową.
Dalej obstaję przy tym, że drożdże Wyborne lub Domowe są lepsze w smaku i dlatego to im jestem wierna przez większość czasu. Całe szczęście nie była to pierwsza moja przygoda z piciem drożdży, dlatego ich smak nie robił na mnie już takiego wrażenia, aczkolwiek zdarzały się chwile zwątpienia :)
Jak widzicie pojawił się u mnie wysyp bejbików, zapoczątkowany dzięki Jantarowi, a teraz wzmocniony i spotęgowany przez drożdże.
Moja systematyczność została wystawiona na próbę, gdy dokładnie miesiąc temu (a więc 25 sierpnia) podjęłam kolejną walkę z kuracją drożdżową.
Dalej obstaję przy tym, że drożdże Wyborne lub Domowe są lepsze w smaku i dlatego to im jestem wierna przez większość czasu. Całe szczęście nie była to pierwsza moja przygoda z piciem drożdży, dlatego ich smak nie robił na mnie już takiego wrażenia, aczkolwiek zdarzały się chwile zwątpienia :)
Jak widzicie pojawił się u mnie wysyp bejbików, zapoczątkowany dzięki Jantarowi, a teraz wzmocniony i spotęgowany przez drożdże.
poniedziałek, 21 lipca 2014
Recenzja: Tabletki Humavit skrzyp i pokrzywa
Tabletki te mają przyspieszać porost włosów, wzmacniać cebulki i chronić przed nadmiernym wypadaniem.
Jak jest w rzeczywistości?
Na początku nadmienię, że Humavit jest bardziej przyjazny w stosowaniu- wystarczą 4 tabletki dziennie (2 rano i 2 wieczorem), a nie jak to jest np. z Lewitanem gdzie trzeba połknąć aż 12.
Do plusów należy niewątpliwie również fakt, że 250 tabletek można łatwo dostać za ok 13/14 zł w każdej (lub prawie każdej) aptece.
Producent zaleca spożycie po lub w trakcie posiłku.
Produkt zawiera drożdże piwne oraz ekstrakty ze skrzypu polnego i pokrzywy. Krzem zawarty w skrzypie pomaga w utrzymaniu dobrego stanu skóry, włosów i paznokci. Pokrzywa pomaga w zapobieganiu i usuwaniu łupiezu.
Tabletki są stosunkowo małe i łatwe do połknięcia. Smak jest... dość wyrazisty ale nie tak nieprzyjemny jak w wypadku drożdży do picia.
DZIAŁANIE:
Na całe szczęście tabletki okazały się być bardziej skuteczne niż w przypadku tabletek Lewitana. Już po ok. 2 tygodniach używania zauważyłam zmniejszenie wypadania oraz ogólne wzmocnienie. Porost włosów przyspieszył się lecz mogła mieć też w tym udział wcierka Jantar dlatego nie jestem w stanie dokładnie Wam sprecyzować ile w czasie kuracji moje włosy urosły. Na pewno jednak pojawiły się nowe bejbiki a paznokcie na nowo stały się mocne i długie. Na pewno jeszcze wrócę do tych tabletek po krótkiej przerwie bo są łatwe w użyciu i przede wszystkim skuteczne. Po 1,5 miesięcznym użytkowaniu zostało mi prawie 1/3 opakowania, które sumiennie zamierzam wydenkować :) Moja cera nie jest idealna, więc nie liczę, że z dnia na dzień będzie piękna i gładka jak u niemowlaka, natomiast jej stan nie pogorszył się co uważam za najważniejsze, ponieważ kupiłam ten produkt głównie z myślą o włosach.
Jak jest w rzeczywistości?
Na początku nadmienię, że Humavit jest bardziej przyjazny w stosowaniu- wystarczą 4 tabletki dziennie (2 rano i 2 wieczorem), a nie jak to jest np. z Lewitanem gdzie trzeba połknąć aż 12.
Do plusów należy niewątpliwie również fakt, że 250 tabletek można łatwo dostać za ok 13/14 zł w każdej (lub prawie każdej) aptece.
Producent zaleca spożycie po lub w trakcie posiłku.
Produkt zawiera drożdże piwne oraz ekstrakty ze skrzypu polnego i pokrzywy. Krzem zawarty w skrzypie pomaga w utrzymaniu dobrego stanu skóry, włosów i paznokci. Pokrzywa pomaga w zapobieganiu i usuwaniu łupiezu.
Tabletki są stosunkowo małe i łatwe do połknięcia. Smak jest... dość wyrazisty ale nie tak nieprzyjemny jak w wypadku drożdży do picia.
DZIAŁANIE:
Na całe szczęście tabletki okazały się być bardziej skuteczne niż w przypadku tabletek Lewitana. Już po ok. 2 tygodniach używania zauważyłam zmniejszenie wypadania oraz ogólne wzmocnienie. Porost włosów przyspieszył się lecz mogła mieć też w tym udział wcierka Jantar dlatego nie jestem w stanie dokładnie Wam sprecyzować ile w czasie kuracji moje włosy urosły. Na pewno jednak pojawiły się nowe bejbiki a paznokcie na nowo stały się mocne i długie. Na pewno jeszcze wrócę do tych tabletek po krótkiej przerwie bo są łatwe w użyciu i przede wszystkim skuteczne. Po 1,5 miesięcznym użytkowaniu zostało mi prawie 1/3 opakowania, które sumiennie zamierzam wydenkować :) Moja cera nie jest idealna, więc nie liczę, że z dnia na dzień będzie piękna i gładka jak u niemowlaka, natomiast jej stan nie pogorszył się co uważam za najważniejsze, ponieważ kupiłam ten produkt głównie z myślą o włosach.
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Recenzja: wcierka Jantar, Farmona
Witajcie,
Tak jak obiecałam przychodzę dzisiaj do Was z recenzją znanej wszem i wobec wcierki Jantar.
Od zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tego typu rzeczy, myślałam że włosy zaczną mi się przetłuszczać, że jest to czasochłonne oraz że mój przewrażliwiony skalp na dłuższą metę tego nie zniesie, nic bardziej mylnego!
Wcierka jest mało wydajna, jedna buteleczka-100 ml wystarcza na ok. 3 tygodnie. Nie jest to jednak straszny problem bo można ją dostać za 12, 50 chociażby w drogerii Wispol. Dobrze, że w moim miasteczku jest ten sklep bo słyszałam, że strasznie ciężko dorwać tego typu kosmetyki stacjonarnie. Całe szczęście ja tym razem nie miałam tego problemu.
Utrudnieniem przy stosowaniu tego produktu jest dość nieporęczna szklana buteleczka z mało pomagającym w aplikacji wieczkiem. Poradziłam sobie z tym przelewając zawartość do dozownika i jest o niebo lepiej.
Wcierka zawiera m.in.: ekstrakt z nagietka, rumianku, rozmarynu, szałwii, łopianu, cytryny, bursztynu i wiele innych. Wszystkie te składniki mają za zadanie wzmocnić, tonizować, nawilżyć, nabłyszczyć włosy ( plusem jest to, że nowa wersja nie zawiera alkoholu).
Co do efektów: po pierwsze wysyp baby hair, zahamowanie wypadania (po nieudanej kuracji Lewitanem włosy wypadały mi garściami, a po zastosowaniu wcierki już po kilku dniach wypadanie zmniejszyło się minimum o połowę), początkowo swędziała mnie skóra głowy ale z czasem to minęło, a w ramach rekompensaty dało się odczuć przyjemne mrowienie. Włosy urosły mi nieco ponad 2 cm ( tak twierdzi koleżanka, która dokonywała pomiarów), zaczęły się mniej puszyć i łatwiej rozczesywać.
Wcierkę stosowałam tylko na skórę głowy, codziennie, tak jak zaleca producent. Jedyną wadą może być przyspieszenie przetłuszczania, ale że ostatnimi czasy włosy myję i tak co drugi dzień nie jest to dla mnie zbyt uciążliwe. Już zakupiłam drugą buteleczkę i coś czuję, że od tej pory stanę się prawdziwą wcierkomaniaczką :)
Tak jak obiecałam przychodzę dzisiaj do Was z recenzją znanej wszem i wobec wcierki Jantar.
Od zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tego typu rzeczy, myślałam że włosy zaczną mi się przetłuszczać, że jest to czasochłonne oraz że mój przewrażliwiony skalp na dłuższą metę tego nie zniesie, nic bardziej mylnego!
Wcierka jest mało wydajna, jedna buteleczka-100 ml wystarcza na ok. 3 tygodnie. Nie jest to jednak straszny problem bo można ją dostać za 12, 50 chociażby w drogerii Wispol. Dobrze, że w moim miasteczku jest ten sklep bo słyszałam, że strasznie ciężko dorwać tego typu kosmetyki stacjonarnie. Całe szczęście ja tym razem nie miałam tego problemu.
Utrudnieniem przy stosowaniu tego produktu jest dość nieporęczna szklana buteleczka z mało pomagającym w aplikacji wieczkiem. Poradziłam sobie z tym przelewając zawartość do dozownika i jest o niebo lepiej.
Wcierka zawiera m.in.: ekstrakt z nagietka, rumianku, rozmarynu, szałwii, łopianu, cytryny, bursztynu i wiele innych. Wszystkie te składniki mają za zadanie wzmocnić, tonizować, nawilżyć, nabłyszczyć włosy ( plusem jest to, że nowa wersja nie zawiera alkoholu).
Co do efektów: po pierwsze wysyp baby hair, zahamowanie wypadania (po nieudanej kuracji Lewitanem włosy wypadały mi garściami, a po zastosowaniu wcierki już po kilku dniach wypadanie zmniejszyło się minimum o połowę), początkowo swędziała mnie skóra głowy ale z czasem to minęło, a w ramach rekompensaty dało się odczuć przyjemne mrowienie. Włosy urosły mi nieco ponad 2 cm ( tak twierdzi koleżanka, która dokonywała pomiarów), zaczęły się mniej puszyć i łatwiej rozczesywać.
Wcierkę stosowałam tylko na skórę głowy, codziennie, tak jak zaleca producent. Jedyną wadą może być przyspieszenie przetłuszczania, ale że ostatnimi czasy włosy myję i tak co drugi dzień nie jest to dla mnie zbyt uciążliwe. Już zakupiłam drugą buteleczkę i coś czuję, że od tej pory stanę się prawdziwą wcierkomaniaczką :)
czwartek, 19 czerwca 2014
Aktualizacja włosów i podsumowanie akcji picia drożdży.
Nadszedł czas na małe podsumowanie akcji picia drożdży oraz aktualizację włosów. W ostatnim czasie pojawiło się u mnie mnóstwo baby hair (efekt został na chwilę zahamowany przez tabletki Lewitan,czytaj TUTAJ) ale w dalszym ciągu nie sposób ich ogarnąć. Ponadto zauważyłam, że moje włosy zaczęły szybciej rosnąć, a mianowicie ponad 2 cm na miesiąc, co może nie jest jeszcze super osiągnięciem ale zawsze to jakiś początek.
Poniżej zdjęcie sprzed dwóch miesięcy oraz z dzisiejszego dnia. Może nie ma efektu wow, ale dziś moje włosy są świeżo po umyciu i przykuwają uwagę bardziej objętością niż długością, natomiast na pierwszym zdjęciu włosy są 2 dni po umyciu, więc już się troszkę "ulizały" :)
Podsumowując: picie drożdzy faktycznie działa w moim przypadku, włosy stały się mocniejsze, bardziej lśniące, pojawił się wysyp baby hair, paznokcie zostały wzmocnione. Jedynym minusem tej metody jest smak drożdży ale i do tego można się przyzwyczaić. Jak pisałam wcześniej po miesiącu zmieniłam sposób kuracji na tabletki Lewitan, na których niestety bardzo się zawiodłam.
Przez ostatnie dwa tygodnia stosuję również wcierkę Jantar na przyspieszenie porostu i zmniejszenie wypadania i zaspoileruje, że jestem bardzo z niej zadowolona i z pewnością do niej wrócę, ale o tym innym razem :)
Poniżej zdjęcie sprzed dwóch miesięcy oraz z dzisiejszego dnia. Może nie ma efektu wow, ale dziś moje włosy są świeżo po umyciu i przykuwają uwagę bardziej objętością niż długością, natomiast na pierwszym zdjęciu włosy są 2 dni po umyciu, więc już się troszkę "ulizały" :)
Podsumowując: picie drożdzy faktycznie działa w moim przypadku, włosy stały się mocniejsze, bardziej lśniące, pojawił się wysyp baby hair, paznokcie zostały wzmocnione. Jedynym minusem tej metody jest smak drożdży ale i do tego można się przyzwyczaić. Jak pisałam wcześniej po miesiącu zmieniłam sposób kuracji na tabletki Lewitan, na których niestety bardzo się zawiodłam.
Przez ostatnie dwa tygodnia stosuję również wcierkę Jantar na przyspieszenie porostu i zmniejszenie wypadania i zaspoileruje, że jestem bardzo z niej zadowolona i z pewnością do niej wrócę, ale o tym innym razem :)
sobota, 14 czerwca 2014
Tabletki Lewitan: drożdże piwowarskie- recenzja
W postanowieniu picia drożdży wytrwałam miesiąc, dlaczego? bo coraz bardziej uciążliwe zaczęło być dla mnie przygotowywanie napoju, bo zapominałam kupić je w sklepie i zawsze na ostatnią chwilę sobie o nich przypominałam, a wreszcie bo coraz częściej się pieniły i bywało że musiałam marnować 2 kostki drożdży dziennie. W końcu powiedziałam sobie dość, a nie chcąc przerywać kuracji ( którą chciałam kontynuować jeszcze przez 2 miesiące) postanowiłam sięgnąć po wychwalane wszędzie te oto tabletki:
czwartek, 15 maja 2014
Pierwsze efekty picia drożdży
O mocnym postanowieniu rozpoczęcia picia drożdży pisałam wcześniej TUTAJ, dziś wspomnę o pierwszych efektach i spostrzeżeniach.
Co prawda drożdże babuni najlepiej się kruszą, a co za tym idzie najłatwiej się rozpuszczają, ale moim zdaniem najlepszy smak mają drożdże domowe, a najprzyjemniejszy zapach mają drożdze wyborne.
Tak więc ja zmieniłam dealer'a i piję drożdże domowe, bo wolę się trochę pomęczyć przy rozpuszczaniu i delektować się smakiem. Ale co kto lubi :)
Mimo tego, że do zakończenia kuracji drożdzowej jeszcze daleko, to już widzę pierwsze efekty-pojawiło się u mnie mnóstwo baby hair ( zdjęcie poniżej)
Oraz zaobserwowałam, że włosy zaczęły szybciej rosnąć ( zdjęcia z pierwszego dnia picia drożdży, na skutek złego światła prawie nie widać jaśniejszych końcówek, oraz drugie zdjęcie po 3 tygodniach już w normalniejszym świetle )
( starałam się, aby zdjęcia były mniej więcej takie same, ale wyszło jak wyszło :)
Co do cery to po pierwszym tygodniu pojawiły się wypryski na brzuchu i rękach ale już wszystko wróciło do normy.
O zmianach będę informować na bieżąco, bo to dopiero początek mojej przygody z drożdżami, które mam zamiar pić 3 miesiące :)
Co prawda drożdże babuni najlepiej się kruszą, a co za tym idzie najłatwiej się rozpuszczają, ale moim zdaniem najlepszy smak mają drożdże domowe, a najprzyjemniejszy zapach mają drożdze wyborne.
Tak więc ja zmieniłam dealer'a i piję drożdże domowe, bo wolę się trochę pomęczyć przy rozpuszczaniu i delektować się smakiem. Ale co kto lubi :)
Mimo tego, że do zakończenia kuracji drożdzowej jeszcze daleko, to już widzę pierwsze efekty-pojawiło się u mnie mnóstwo baby hair ( zdjęcie poniżej)
Oraz zaobserwowałam, że włosy zaczęły szybciej rosnąć ( zdjęcia z pierwszego dnia picia drożdży, na skutek złego światła prawie nie widać jaśniejszych końcówek, oraz drugie zdjęcie po 3 tygodniach już w normalniejszym świetle )
( starałam się, aby zdjęcia były mniej więcej takie same, ale wyszło jak wyszło :)
Co do cery to po pierwszym tygodniu pojawiły się wypryski na brzuchu i rękach ale już wszystko wróciło do normy.
O zmianach będę informować na bieżąco, bo to dopiero początek mojej przygody z drożdżami, które mam zamiar pić 3 miesiące :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



