Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Batiste, Medium&Brunette, suchy szampon dla szatynek- krótka recenzja.

źródło: http://www.letsbeauty.pl/marki/batiste

Witajcie :)
W związku z tym, że upały w Grecji nie odpuszczają trudno jest utrzymać normalną (czyli w moim wypadku dwudniową) świeżość włosów. Nigdy nie byłam zwolenniczką suchych szamponów w innej wersji niż domowej- łyżeczka kakao i dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej super się u mnie sprawdzały, ale niestety przygotowywanie tego w spartańskich, akademickich warunkach graniczy z cudem :)  Całe szczęście byłam na to przygotowana i chcąc nie chcąc przed wyjazdem zaopatrzyłam się w jedną buteleczkę suchego szamponu w odcieniu dla szatynek (dla brunetek nie było w sklepie) na awaryjne sytuacje. 

Czytając wiele pochlebnych opinii w internecie pomyślałam, że i mi to cudo posłuży, niestety nic bardziej mylnego....

Ale po kolei.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Biovax - odżywka pielęgnacyjna BB ARGAN, MAKADAMIA, KOKOS


Witajcie :)
Niedawno   zobaczyłam,  że  w  wielu  sklepach  internetowych  i  aptekach  pojawiła  się  "nowość", 
a mianowicie odżywka  60 sekund BB . Długo się nie zastanawiając postanowiłam i ja przetestować nowe wydanie Biovaxu i zamówiłam wersję Makadamia, Argan, Kokos. 

sobota, 24 stycznia 2015

Zabieg laminowania diamentowy połysk włosów- Marion.


Witajcie :)
Dziś krótka recenzja znanego już wszystkim zabiegu laminowania Marion.
Skoro już każdy go zna, to po co recenzja?
Otóż laminowanie powinno spowodować, że nasze włosy będą gładkie, proste i dociążone (zakładając, że nasza czupryna lubi się z proteinami), ja sama kupiłam tą niewielką saszetkę, bo moje pasma domagały się protein, ale efekt przerósł moje oczekiwania :)


sobota, 13 grudnia 2014

Recenzja: odżywka Gliss Kur Oil Nutrive stara + nowa wersja.

Witajcie :)
Zapewne wiele z Was poszukując w ostatnich miesiącach odżywki Oil Nutrive napotkało na swojej drodze trudności z jej zdobyciem. Ja nie byłam wyjątkiem, bardzo się zmartwiłam nie widząc na sklepowych półkach jednej z moich włosowych ulubienic. Całe szczęście już jakiś czas temu mogłam odetchnąć z ulgą i znów do woli stosować ją na czuprynie, z jednym ale....
Na początku nie zauważyłam różnicy, jednak aplikując odżywkę opakowanie wydało mi się jakieś inne, większe, zerknęłam więc szybko na skład, i co?  Tak, producent wprowadził nową wersję kosmetyku. I właśnie o tej nowszej odsłonie, jak również i o tej starej chciałabym napisać kilka słów.



czwartek, 13 listopada 2014

Recenzja: Ziaja maska intensywne wygładzanie z proteinami jedwabiu.

Witajcie :)
W tym tygodniu los był dla mnie łaskawy, co zaowocowało sporą ilością wolnego czasu, dlatego dziś przygotowałam dla Was kolejny wpis, dotyczący maski wygładzającej z Ziaji.


Jak Mogłyście zauważyć stałam się prawdziwą ziajoholiczką :)

Zakup tego produktu planowałam już od dłuższego czasu, ale niemalejąca sterta kosmetyków czekająca na swoją kolej przesunęła te plany. 
Czas jednak szybko leciał i jakiś miesiąc temu stałam się dumna posiadaczką tego oto mazidła.

Jak sprawdził się on na moich włosach? Czy okazał się strzałem w dziesiątkę i kolejnym niezawodnym produktem Ziaji?  Zapraszam do rozwinięcia.

sobota, 18 października 2014

Recenzja: Ziaja- odżywka INTENSYWNE NAWILŻANIE do włosów suchych z kiełkami pszenicy [kiełki pszenicy, aloes, witaminy A, E. prowitamina B5].

Witajcie :)
Już dawno temu zaprzyjaźniłam się z kosmetykami firmy Ziaja i bardzo chętnie testuję co raz to inne ich produkty. Ponad miesiąc temu wpadła mi w ręce tytułowa odżywka z kiełkami pszenicy, którą można stosować zarówno jako odzywkę d/s i b/s. Przetestowałam ją w tych dwóch odsłonach i postanowiłam napisać co z tego wyszło.



poniedziałek, 13 października 2014

Nieplanowane zakupy :)

Witajcie.
Wszystkie zakupy staram się robić "z głową" co umożliwia mi niezbankrutowanie, ale dziś przez zupełny przypadek (lub przeznaczenie :D)  wylądowałam w drogerii i nie mogłam przejść obojętnie obok półki z kosmetykami do włosów i zakupiłam: Farmona- lniana odżywka bez spłukiwania oraz balsam Mrs. Potter's wersja z aloesem i jedwabiem.


Za balsam zapłaciłam 9.10 zł a za odżywkę b/s (która przy cieńszych włosach może być użyta jako odzywka d/s) 7.90 zł.

Swój zakup usprawiedliwiam tym, że zarówno jeden jak i drugi produkt bardzo mi się przyda, bo moje zapasy są na wyczerpaniu.
Balsam postaram się przetestować w roli delikatnego szamponu, a jeśli nie będzie współgrać z moją skórą głowy to wzbogacę go olejami i użyję  zgodnie z przeznaczeniem.
Testowaniem obu produktów zajmę się w najbliższym czasie i nie omieszkam zdać Wam relacji :)

środa, 3 września 2014

Recenzja: Szampon diamond gloss Nivea

Witajcie :)
Ostatnimi czasy używałam delikatnych szamponów nie zawierających SLS, były to przeważnie: płyn Facelle, szampon Baby dream oraz odżywki (Joanna Naturia b/s). Niestety po pewnym czasie skóra głowy odmówiła posłuszeństwa i musiałam pogodzić się z tym, że w pielęgnacji nie mogę zrezygnować z siarczanów. Być może jest to uczulenie na jakiś składnik jednak nie mogę dociec na jaki. Po delikatniejsze produkty mogę sięgać tylko sporadycznie. Dlatego postanowiłam znaleźć złoty środek: szampon zawierający SLS, ale który jednocześnie nie byłby typowym "zdzierakiem".
Przez pewien czas byłam skłonna uznać za taki złoty środek szampon Nivea diamond gloss.



Włosy były w świetnym stanie, gładkie, miękkie, rozczesywały się jak marzenie. Po puchu nie było śladu, co rzadko  ma u mnie miejsce  miejsce w przypadku stosowania tego typu produktów.
Niestety, po około 2 tygodniach stosowania zauważyłam nadmierne przetłuszczanie, włosy pierwszego dnia po umyciu były nieświeże, wręcz tłuste a zazwyczaj mogłam spokojnie myc włosy co 2/3 dni. Problem ten obrazuje zdjęcie poniżej ( jak zwykle nie najlepszej jakości ale doskonale pokazuje to o czym mowa):



Jak widzicie włosy już pierwszego dnia  są oklapnięte i  nieświeże od nasady. W dodatku pojawiło się swędzenie oraz problemy z łupieżem.


Gdyby nie te dolegliwości szampon stałby się numerem 1. mojej pielęgnacji.

Co do blasku zauważyłam poprawę, ale być może jest to efekt stosowania płukanki octowej.

Szampon 400 ml kupiłam za 8 zł w promocji. Jest bardzo wydajny, ma lekką kremową konsystencję i  dobrze się pieni, aż szkoda, że na jakiś czas muszę z niego zrezygnować. Zamierzam do niego wrócić po unormowaniu sytuacji, ale będę go używać na zmianę z innymi. Może wtedy skóra głowy zareaguje inaczej.





Na koniec opis produktu oraz skład:

Przywróć włosom niesamowity blask i odczuwalną miękkość z szamponem Diamond Gloss. Pielęgnująca formuła z płynną keratyną i diamentowym pyłem:
- sprawia, że włosy mienią się diamentowym blaskiem,
- łagodnie myje i pielęgnuje włosy,
- pozostawia włosy miękkie i gładkie w dotyku.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-3 Distearate, Hydrolyzed Keratin, Hydrolized Silk,  Diamond Powder, Polyquaternium-10, Polyquaternium-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, PEG-90 M, Mica, Citric Acid, Sodium Benzoate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum, CI 77891.

Oczywiście tak jak wspominałam mamy tutaj między innymi:  SLS, obiecaną keratynę, proteiny jedwabiu, proszek diamentowy odpowiadający za nabłyszczenie,  substancje nawilżające, antystatyczne, emolient,  subst. zapachowe.
Skład nie najgorszy, przynajmniej w porównaniu z typowymi zdzierakami. Byłby idealny dla mnie ( i pewnie osób które nie mogą sobie pozwolić na delikatniejsze produkty), gdyby nie jedno wielkie ALE.





poniedziałek, 4 sierpnia 2014

recenzja: ziaja- maska do włosów wygładzająca, masło kakaowe

Nie jest tajemnicą, że moje włosy wprost przepadają za emolientowymi produktami i w tym wypadku nie było inaczej. Muszę się przyznać, że zawsze unikałam kosmetyków Ziaji, nie wiem czemu ale wydawały mi się zawsze przeciętne i niczym nie wyróżniające się.
Oficjalnie stwierdzam jednak, że to był błąd :)





Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride , Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Polyquaternium-10, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed butter, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid.
Zajdziemy w niej: zmiękczacz/ substancja natłuszczająca, konserwant o działaniu antystatycznym, silikon,konserwant, emolient, substancja zapobiegająca elektryzowaniu, masło kakaowe, subst. nawilżająca, konserwant, zapach, kw. cytrynowy.




Jak widzimy skład jest całkiem fajny jeśli ktoś nie unika silikonów :)
Maska, o której dzisiaj mowa zawiera 200 ml produktu w cenie 8. 50 zł.



Zapach jest cudowny. Od razu po odkręceniu wieczka uderzył mnie baaardzo przyjemny zapach. Miałam ochotę zjeść całą zawartość, zamiast nałożyć ją na włosy (nie przesadzam).



Konsystencja jest bardzo fajna- nie za gęsta, nie za rzadka.
 Ostatnimi czasy niezbyt chce mi się długo przetrzymywać na włosach maski czy też inne kosmetyki, dlatego muszą się zadowolić 5-10 minutami, po których i tak widać efekty. A mianowicie włosy są po niej niesamowicie miłe i gładkie w dotyku (plus dla producenta za dotrzymanie obietnicy), nie mam problemu z ich rozczesaniem (ale mało kiedy miałam ten problem), a przede wszystkim rzuciło mi się w oczy, to że moje włosy bardzo ładnie (jak na nie) się układają, na głowie zrobiły mi się loczki, które utrzymują się nawet drugiego dnia po umyciu co wcześniej było nie do pomyślenia.

czwartek, 10 lipca 2014

Moim zdaniem: odżywki bez spłukiwania, które warto wypróbować

Witam Wszystkich :)

Dziś postanowiłam przedstawić Wam odżywki bez spłukiwania, z którymi miałam do tej pory styczność i z których działania jestem zadowolona.
Odżywki bez spłukiwania w przypadku moich niesfornych włosów pełnią bardzo ważną rolę,a mianowicie potrafią uratować sytuację gdy wstaję rano z fryzurą jak z najgorszego horroru. Wygładzają je i potrafią zniwelować puszenie, które nieraz spędzało mi sen z powiek.
Przechodząc do rzeczy oto produkty które ja lub moi znajomi bardzo sobie chwalą:




wtorek, 13 maja 2014

Isana-odżywka intensywnie pielęgnująca

Jakiś miesiąc temu będąc w Rossmannie zobaczyłam, że na promocji są odżywki z Isany, pomyślałam dlaczego by nie spróbować i tak oto  rozpoczęło się moje uzależnienie :) Już od dawna słyszałam pozytywne opinie o tych produktach, jednak jakos nie mogłam się do nich przekonać i to był mój błąd.
Zapewne wiele z Was, już przetestowało te odżywki, jeżeli nie, to zachęcam- cena jest dość niska więc dużo nie stracicie jeżeli z jakiś względów nie przypadną Wam one do gustu :)

Za 300 ml kosmetyku zapłaciłam na promocji ok. 5 zł.

Opis producenta: intensywna pielęgnacja i jeszcze więcej połysku dla zmęczonych, zniszczonych, włosów.  Odżywki z serii ISANA zawierają doskonale dobrane substancje wysokiej jakości, gwarantujące włosom pielęgnację jakiej potrzebują. Cenne składniki takie jak pantenol oraz witamina B3, wnikają głęboko w strukturę włosa wzmacniając go. Formuła pielęgnacyjna wysokiej jakości, z kompleksem intensywnie pielęgnującym, dba o prawidłową gospodarkę wodną i zapobiega rozdwajaniu się końcówek.  Dzięki szczególnie intensywnej pielęgnacji włosy nabierają olśniewającego połysku, stają się jedwabiście miękkie i bardzo łatwo się rozczesują.

Skład: Aqua, Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate SE, Propylene glycol, Stearamidopropyl dimethylaine, Quaternium-87, Panthenol, Niacinamide, Acid, Parfum, Alpha-isomethyl ionone, Phenoxyethanol, Citric acid, CI 15985

Czyli znajdziemy tu m.in. emolienty o działaniu zmiekczającym i wygładzającym, tworzące ochronny film na włosach, substancje nawilżające, antystatyczne, subst. wygładzające i ochronne, wit. B5, wit.B3, zapach, konserwant, kw. cytrynowy.

Wydajność: Odżywki użyłam dotąd 5 razy a jak widzicie na zdjęciu zostało prawie całe opakowanie.
Odżywka jest dość gęsta, nie spływa z włosów.
Opakowanie bardzo mi odpowiada, łatwo wydobyć odżywkę (choć niektórzy z ta opinią się pewnie nie zgodzą).
Co do działania to jestem bardzo na tak. Włosy są miękkie, miłe w dotyku, nie ma problemu z rozczesaniem włosów, lekko je dociąża, nie zauważyłam szybszego przetłuszczania czy innych niepożądanych efektów. Czasami nakładam ją przed myciem lub mieszam z olejem i działa również bardzo dobrze.

sobota, 26 kwietnia 2014

BingoSpa, maska do włosów, spirulina&keratin

Jakiś miesiąc temu natknęłam się w drogerii na tą właśnie maskę, a jako że moje ulubione maski były na wykończeniu postanowiłam spróbować czegoś nowego.

Opakowanie 500 g, więc dość spore kosztuje 9,20 zł. Można ją też dostać na stronie internetowej BingoSpa za 12 zł.

Skład:
Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, DMDM Hydantoin,  Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben  czyli emolienty, keratyna dość wysoko w składzie, gliceryna, hmmm... woda drugi raz w składzie, czy to pomyłka?, obiecane algi i wyciągi z wodorostów morskich, na końcu konserwanty.

Opis producenta:
Maska BingoSpa z keratyną i spiruliną przeznaczona do pielęgnacji włosów cienkich i łamliwych.
Keratyna jest głównym budulcem łodygi włosa, odpowiedzialnym za właściwości fizykochemiczne włosów a także ich wygląd, kondycję i jakość. Najważniejsza strukturalna część łodygi włosa, - czyli kora - jest zbudowana ze skręconych włókienek keratyny związanych ze sobą poprzecznymi wiązaniami dwusiarczkowymi. Keratyna wchodzi również w skład zewnętrznej osłony włosa, której stan odpowiedzialny jest za połysk, gładkość i wrażliwość włosów na działanie różnych szkodliwych czynników zewnętrznych.
Keratyna posiada skład aminokwasów podobny do ludzkiego włosa, dzięki temu wykazuje wysokie powinowactwo do keratynowych struktur włosa i jest cenną substancją aktywną o działaniu kondycjonującym i regenerującym.

Przewaga hydrolizatu keratyny nad innymi związkami o podobnym działaniu polega na jego zdolności do wnikania w głąb i trwałego wiązania się z łańcuchami keratynowymi włosa, dzięki czemu poprawia się ich wygląd i właściwości: wytrzymałość mechaniczna, sztywność, podatność na skręcanie i układanie.
Spirulina morski wodorost o bogactwie składników odżywczych regeneruje włókna włosów, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu końcówek, dodaje im objętości i sprężystości, hamuje wypadanie włosów.

Sposób użycia:
maskę BingoSpa  dokładnie rozprowadzić na całej długości włosów oraz wmasować w skórę głowy, pozostawić na 5-10 min., a następnie dokładnie spłukać.

Działanie:
Co do działania... nie ma efektu wow, maska jest ok i to na tyle. Włosy są miękkie, nawilzone, łatwo się rozczesują i nic więcej. Nie ma efektu dociążenia i wygładzenia, ale rozumiem, że nie każdy ma tak wymagające włosy, jak ja :)
Oceniam pozytywnie ale mimo wszystko zostanę wierna poprzedniczkom.
Warto kupić ze względu na cenę, wydajność oraz efekt nawilżenia. Jednak nie należy spodziewać się dociążenia i ujarzmienia niesfornych włosów.

Konsystencja:
Bardzo fajna, dość gęsta maska, co ułatwia nakładanie, nie spływa z włosów i jest wydajna.


Zapach:
Co do zapachu mam pewne zastrzeżenia, bo zaraz po otworzeniu pojemnika od razu mozna poczuć średnio przyjemny chemiczny zapach, ale co kto lubi :)

czwartek, 3 kwietnia 2014

Maska Crema Al Latte vs Kallos Silk z wyciągiem oleju oliwkowego i białka jedwabiu

Dzisiaj postanowiłam porównać 2 bardzo popularne maski do włosów: 
Crema al Latte i Kallos Silk.
Od razu zaznaczam, że ocena jest bardzo subiektywna, porównałam działanie na moich włosach, które jak wiecie są bardzo grube, gęste i wymagają silnego dociążenia by zapobiec puszeniu. U osób które mają inny typ włosów maski mogą sprawdzać się inaczej. 
















































O masce Crema al Latte pisałam już wcześniej tutaj. 

Maski porównuję w skali od 1 do 5 (przy czym 5 to najwyższa ocena).


Maska
Crema al. Latte
Kallos Silk
Zapach
5
3,5
Konsystencja
3
4
Wydajność
4
5
Nawilżenie
5
4,5
Wygładzenie
4
4
Dociążenie
3
4,5




A teraz trochę bardziej szczegółowo.
1. Zapach: co tu dużo tłumaczyć- zapach pierwszego kosmetyku po prostu bardziej przypadł mi do gustu.
2. Konsystencja: Pierwsza maska ma rzadszą konsystencję, przez co gorzej się nakłada i jest mniej wydajna.
3. Wydajność: tak jak powyżej- Kallos jest bardziej wydajny dzięki temu, że jest gęstszy.
4. Nawilżenie: pomimo tego, że obie maski super nawilżają, to jednak minimalnie lepiej sprawdziła się w tym wypadku Latte.
5. Wygładzenie: Obie są dobre, wygładzają, włosy dobrze się rozczesują i są miłe w dotyku.
6. Dociązenie: Kallos lepiej się sprawdza w przypadku moich włosów, jeżeli ktoś ma jednak cieńsze, ze skłonnością do przetłuszczania włosy to Kallos może przeciążać i w tym wypadku lepsza będzie Crema al Latte,która jest lżejsza. 

Obie maski są w zbliżonej cenie: w sklepie ok 15-20 zł, na allegro 8-11 zł za litr opakowania. Obie dobrze się sprawdzają, ale tak jak to mówiłam na początku- u każdego lepiej sprawdzi się inna maska, w zależności od typu włosów.

Zdjęcia masek:


Kallos Silk (mam nadzieję, że widać na zdjęciach że Kallos ma bardziej zbitą konsystencję, jest gęstszy, a druga maska spływa)







Crema al Latte 








Jako, że o Kallosie jeszcze nie pisałam to zamieszczam jeszcze inf. o składzie i opis producenta:

Skład:

czyli woda, emolient, konserwant, olej oliwkowy, nat. konserwant, silikon, emolient, rozpuszczalnik(+nawilżacz), zapach, białko jedwabiu, rozpuszczalnik/konserwant, konserwanty. (pogrubione zostały składniki które występują zarówno w tej masce jak i Crema al Latte)


Opis producenta:

poniedziałek, 31 marca 2014

Balsam do włosów suchych i zniszczonych, olej arganowy, granat, Green Pharmacy

Witajcie :)
Już zabieram się za recenzję balsamu Green Pharmacy. Miałam to zrobić jeszcze w tamtym tygodniu ale niestety nie udało mi się znaleźć wolnej chwili. Dziś postaram się to wynagrodzić wpisem o tanim i nawet dobrym kosmetykiem do włosów ( jak czas pozwoli umieszczę jeszcze drugi wpis, bo w tamtym tygodniu zafundowałam sobie wizytę u fryzjera i ombre).




A więc do rzeczy:
Użyłam odżywki dwukrotnie: za pierwszym razem po umyciu i olejowaniu włosów, przy czym nie zauważyłam efektu wygładzenia i dociążenia. Muszę jednak przyznać, że za jej sprawą moje włosy były bardzo miękkie, lśniące, nawilżone i  dobrze się rozczesywały. Za drugim razem postanowiłam nałożyć ją przed myciem z dodatkiem oleju- prosty skład jak najbardziej temu sprzyja. I jestem bardzo zadowolona. Tym razem moje włosy były dociążone, wygładzone, elastyczne.
Balsam o pojemności 300 ml kupiłam za ok. 7 zł, polecam:)

Opis producenta:  ( tym razem producent w większości wywiązał się ze swoich obietnic:)
Piękne, nawilżone, mocne, elastyczne i błyszczące włosy dzięki sile roślin. Od wieków olej arganowy, naturalne marokańskie złoto bogate w witaminę E, regeneruje włosy zniszczone, przesuszone z rozdwajającymi się końcami. Balsam przywraca blask, wygładza, ułatwia czesanie i stylizację, nadaje włosom miękkość, elastyczność, chroni przed czynnikami zewnętrznymi i zapobiega puszeniu. Wzmacnia i odżywia skórę głowy, łagodzi podrażnienia. Ekstrakt z granatu nawilża, regeneruje i odświeża kolor włosów.

Skład:


Czyli: woda, emolient, konserwant, emulgator, olej arganowy, wit.E, ekstrakt z granatu, emolient, sylikon, konserwant, kwas cytrynowy( naturalny konserwant), zapach, konserwant, konserwant, konserwant( ochrona przed uv i zapach)

sobota, 22 marca 2014

Maska CREMA AL LATTE- jak radzi sobie z wysokoporowatymi, puszącymi się włosami?

Jak Mogliście zauważyć TUTAJ w mojej kolekcji kosmetyków od niedawna znajduje się jakże popularna i wychwalana maska Crema al latte. Czytając wiele pochlebnych opinii pomyślałam- nie jest droga, a jeśli faktycznie ma tak zbawienne działanie jak wszyscy twierdzą to nic nie stracę, więc zamawiam na allegro :) Po dłuuugim zamieszaniu i wyczekiwaniu na maskę, jakieś 2/3 tygodnie temu w końcu mogłam ją przetestować. Za 1000 ml opakowania zapłaciłam 11, 70 zł + przesyłka ( chyba bardziej opłacało się kupić w drogerii- widziałam w Naturze za jakieś 15 zł i w sklepie fryzjerskim za 20 zł) .






Opis producenta
Dzięki proteinom pozyskanym z mleka krem wspaniale nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonały do zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnianie, farbowanie oraz trwałą ondulację.

Skład:
Aqua (water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate, Parfum (fragrance), Benzyl Alcohol, Citric Acid, PEG-5 Cocomonium Methosulfate, Methylchloroisothiazolinone, Sodium Glutamate, Hydrolyzed Milk Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein, Methylisothiazolinone, Sodium CocoylGlutamate,Methylisothiazolinone, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride czyli woda, emolient, konserwant, subst. nawilżająca i zapobiegająca elektryzowaniu ( humektant), zapach, konserwant, konserwant, pochodna glikolu polietylenowego ( m.in. zmiękczacz, emulgator),  konserwant, subst. kondycjonująca, wzmacniająca zapach, proteiny mleka ( odżywienie, nawilżenie, nabłyszczenie, wygładzenie), kazeina ( subst. czynna, kondycjonująca), konserwant, subst. myjąca,konserwant,  subst. o działaniu odżywczym, ułatwiająca rozczesywanie, wzmacnia.
Skład przeciętny, substancje odżywcze, proteiny za konserwantami,  zapachami itd.

Po otworzeniu od razu ujął mnie cudny zapach, aż ma się ochotę zjeść :) Konsystencja jest kremowa, ale niestety dość rzadka więc nie jest tak wydajna jak mogło by się wydawać- po 4 użyciach zostało mi jakieś 3/5 opakowania.
Co do samego działania: włosy bardzo miłe w dotyku, błyszczące, odżywione  łatwo się rozczesują, ale....
Moje włosy wymagają bogatej, treściwej maski aby odpowiednio dociążyć włosy, ograniczyć puszenie i sprawić by  trzymały się " kupy". Ta maska niestety z tym jednym aspektem sobie nie poradziła. Jeśli Wasze włosy nie są tak wymagające- powinnyście być zadowolone, ja osobiście wolę maskę Kallos Silk  z wyciągiem oleju oliwkowego i białka jedwabiu.



poniedziałek, 17 marca 2014

ISANA- odżywka w sprayu do włosów suchych i z rozdwajającymi się końcówkami

Jak to ja, gdy zobaczyłam promocje w Rossmannie nie mogłam się oprzeć i kupiłam ten oto produkt :)






Opis producenta:
Odżywka do włosów Isanan przeznaczona do suchych włosów i włosów z rozdwajającymi się końcówkami. Nie wymaga spłukiwania. Idealna pielęgnacja dzięki dwufazowej formule.
Działanie i pielęgnacja: Wysokoodżywcza formuła czynnych substancji z olejkiem arganowym i masłem shea chroni włosy przed przesuszaniem. Odżywka nadaje włosom sprężystość i niezwykły połysk aż po same końce. Wygładza łamliwe włosy i ułatwia ich rozczesywanie, nie obciąża ich.
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Polysorbate 20, Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl Dimethicone, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Sodium Benzoate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Phenyl Trimethicone, Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Cetrimonium Chloride, Dimethiconol, Linalool, Buthylphenyl Methylpropional, CI 47005, CI 16035 czyli woda, emolient, emulgator, silikon, masło shea, prowit. B5, konserwant, substancja ułatwiająca rozczesywanie, konserwant, olej arganowy, silikon, proteiny zbożowe, zapach, konserwant, emolient, zapach, zapach, barwnik, barwnik
Pojemność: 200 ml, cena ok. 4 zł

Opakowanie poręczne, łatwo nanieść odpowiednia ilość produktu. Skład nie najgorszy, a co do działania hmmm.... nie zauważyłam nic specjalnego, może troszkę  lepiej rozczesać włosy, które po zastosowaniu tej odżywki są miękkie w dotyku ( chociaż to pewnie wynik oleju lnianego nałożonego przed myciem), ale niestety włosy dalej sie puszyły, nie były dociążone, sprężyste, nie błyszczały. ( nie wymagam cudów bo wiem jak niesforne i trudne mogą być moje włosy ale inne kosmetyki lepiej sobie z nimi poradziły).
Odżywka może sprawdzi się u osób, które nie mają włosów skłonnych do puszenia i przesuszenia. Ze względu na cene warto spróbować, może komuś podpasuje.

sobota, 8 marca 2014

Olejki orientalne Marion

Witajcie :)
Dziś trochę o olejkach firmy Marion. Skuszona promocją w Naturze zakupiłam 2 olejki: z migdałami i dziką różą mający zapewnić nawilżenie oraz olejek orientalny macadamia, ylang-ylang odpowiadający za odżywienie włosów.
Z tego co pamiętam za oba olejki zapłaciłam mniej niż 10 zł.





OLEJEK MACADAMIA, YLANG-YLANG:

Opis producenta: oleje zawarte w formule odżywiają włosy, odbudowując ich strukturę. Dzięki nim włosy wyglądają zdrowo i są pełne blasku. Do każdego rodzaju włosów. 

Sposób użycia: \wycisnąć 2-3 krople na włosy omijając nasadę. Stosować dowolnie:
1. Przed suszeniem i układaniem na wilgotne włosy- by były miękkie i łatwe do wystylizowania.
2. na wykończenie fryzury- aby wydobyć piękny blask włosów. Nie spłukiwać. Chronić oczy.

Skład: 
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Phenyl Trimethicone, Parfum, Argana Spinosa KernelOil, Cananga Odorata Flower Oil, Tocopheryl  Acetate, Linalool, Butylphenyl, Methylopropional, Hydroxyisohexyl, 3- Cyclohexene, Carboxaldehyde, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Farnesol, Cl 26 100.  czyli głownie emolient, emolient, emolient, emolient, silikon, zapach,  a dopiero póżniej olej arganowy, olejek ylang-ylang, wit. E i znowu substancje zapachowe.

Buteleczka z dozownikiem zawiera 30 ml kosmetyku.
Skład może nie powala  ( przed olejkami duuuuuzo emolietów, substancji zapachowych ) ale o dziwo sprawdza się bardzo dobrze. 
Piękny delikatny zapach, łatwe wycisnięcie odpowiedniej ilości produktu dzięki wygodnemu dozownikowi. 
Ja używam go na wilgotnych włosach ( wtedy lepiej się wchłania). Daję 2 krople na końcówki , ponieważ większa ilośc powodowała przetłuszczenie. Włosy po zastosowaniu są bardzo miłe, miękkie w dotyku oraz mniej niesforne. Myślę, że kupię go ponownie ze względu na niską cenę oraz dobre działanie. Jest również bardzo wydajny, używam już prawie miesiąc a zostało ponad pół opakowania.

Posiadam również siostrzany produkt, a mianowicie: OLEJEK wersję MIGDAŁY, DZIKA RÓŻA, mający nawilżać włosy.

Opis producenta: Oleje zawarte w formule nawilżają włosy, zapobiegając ich puszeniu się. Dzięki nim włosy są doskonale wygładzone i lśniące. Do włosów niezdyscyplinowanych i suchych.

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Dimethicone, Phenyl Trimethicone, Isopropyl Myristate, Parfum, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, RibesNigrum ( Black currant),  Seed Oils, Helianthus Annuus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Rosa Canina Extract, Thocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, BHT, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, CI60725, CI 26100 czyli jak w siostrzanej wersji emoliet, emoliet, emoliet razy kilka, silikon, później olej migdałowy i z pestek czarnej porzeczki, słonecznikowy, ekstrakt z dzikiej róży i rozmarynu, wit. E i substancje zapachowe. 

I znowu przyjemny zapach, wygodne użycie, miękkie włosy. Cóż sama przyjemność :). Nie odczuwam dużej różnicy w działaniu, moje włosy polubiły obie wersje. Olejek bardzo dobrze się wchłania. 

warto wypróbować, zwłaszcza, że dostępne są jeszcze wersje KOKOS, TAMANU I JOJOBA, SŁONECZNIK. 







poniedziałek, 16 września 2013

Olej rycynowy, działanie i sposób stosowania.

Olej arganowy, który muszę przyznać ma zbawienny wpływ na moje włosy ( mam wysokoporowate włosy wię jest to jak najbardziej zrozumiałe) ma jedną zasadniczą wadę- cenę, powiedzmy sobie szczerze 30 zł za malutką buteleczkę nie jest zbyt kuszącym rozwiązaniem, ale znalazłam świetny substytut, a mianowicie olej rycynowy- cena za 100 ml to ok. 7 zł. W przeciwieństwie do oleju kokosowego, który powoduje jeszcze większe puszenie ten działa bardzo dobrze. Włosy są miękkie, zdrowe, nie puszą się, nie plątają, przy czym muszę zaznaczyć, że nie należy go stosować samego- wtedy moze wysuszać, ale dodanie go do odżywki czy nawet zmieszanie z żółtkiem jest jak najbardziej wskazane. O różnych możliwościach sporządzania odżywek domowej roboty z olejem rycynowym i nie tylko napiszę w kolejnych postach. Ja olej rycynowy stosuję od 3 miesięcy, średnio raz na tydzień i zauważyłam dużą poprawę. Buteleczka wystarcza mi na ok. 2 miesiące. Z uwagi na to, że jest bardzo gęsty należy go stosować przed umyciem włosów, najlepiej wcześniej podgrzany. Wystarczy jak potrzymacie go godzinę na włosach owiniętych ręcznikiem i spłuczecie. Blondynki uwaga- po dłuższym działaniu przyciemnia kolor.


niedziela, 15 września 2013

Naturia- odżywka bez spłukiwania z lnem i rumiankiem.

Moja miłość. Przyznam, że na początku nie byłam przekonana do odżywek z firmy Joanna chociaż farby mają bardzo dobre ale o tym innym razem :). O tym produkcie przeczytałam na Wizazu i zachęcona pozytywnymi opiniami pomyślałam czemu by nie spróbować, poleciałam więc do pobliskiego sklepu i kupiłam to cudo za 4.30 (!).