W jednym z ostatnich wpisów wspominałam Wam, że mam zamiar pozbyć się rozjaśnianych końcówek z pomocą szamponetki Marion w odcieniu hebanowej czerni. Jak powiedziałam tak też zrobiłam.
Zabieg farbowania był bardzo prosty. Najpierw umyłam włosy płynem Facelle a następnie w wilgotne końcówki wmasowałam szampon, który trzymałam na włosach ok.45 min.. Jedno opakowanie w zupełności wystarczyło (na końcówki) i bardzo ładnie pokryło rozjaśnioną część. Zobaczcie sami:
Oczywiście włosy nie przybrały czarnego odcienia, na co nawet nie liczyłam, ale ujednoliciły kolor.